Ksenotransplantacja


„– Wystarczy już – zaprotestowała Julia.
– W porządku – zgodził się i odłożył czasopismo. – Co to jest w takim razie ksenotransplantacja? – zapytał i wbił wzrok w koleżankę.
– Przeszczepianie narządów między osobnikami różnych gatunków, to inaczej przeszczep odzwierzęcy – wyjaśniła Julia.
– A więc pracujesz w ramach Europejskiego Projektu o Ksenotransplantacji? – upewnił się.
– Owszem – przytaknęła. – Projekt ruszył cztery lata temu, a ja należę do zespołu od sześciu miesięcy.
– I jak ci idzie? – zainteresowała się Patrycja.
– Cóż, w nauce nic nie jest łatwe i jednoznacznie – westchnęła. – Przełomem było osiągnięcie swoistej tolerancji immunologicznej narządów świni domowej.
– Mów po polsku. Co to jest ta swoista tolerancja immunologiczna? – chciał wiedzieć Rafał.”

fragment „Gdybym jej uwierzył”

Przeszczep odzwierzęcy – ksenotransplantacja

Próby przeszczepiana organów zwierzęcych człowiekowi ruszyły już ładnych parę lat temu. W 1992 roku Zbigniew Religa przeszczepił świńskie serce pacjentowi z zespołem Marfana, ale niestety przeszczep został gwałtownie odrzucony i mężczyzna zmarł dwadzieścia trzy godziny po zabiegu. Przeszczep świńskiej wątroby również zakończył się niepowodzeniem, pacjentka po operacji żyła zaledwie trzydzieści cztery godziny. Do tej pory ksenotransplantacja to niedoścignione marzenie świata medycyny.

Dlaczego tak się dzieje? Największy problem stanowi bariera immunologiczna. Organizm rozpoznanie przeszczepiony narząd jako „nie swój” i go po prostu atakuje. Wynika to z różnic genetycznych. Do tego dochodzi jeszcze kwestia odmiennych parametrów fizjologicznych organów oraz ryzyko zakażenia patogenami zwierzęcymi. Sprawa naprawdę nie jest łatwa.


Wydawałoby się, że idealnymi dawcami organów są ssaki naczelne. Szympansy to człowiekowi najbliższe genetycznie zwierzęta, a więc bariera immunologiczna powinna być najmniejsza. Poza tym cechuje je zbliżona fizjologia do ludzkiej. Niestety to za mało. Słaba znajomość flory bakteryjnej szympansów, trudność hodowli, niska płodność z długo trwającą ciążą oraz spore różnice w rozmiarach narządów wykluczają te zwierzęta jako dawców. Nie zapominajmy też o aspekcie etycznym i sprzeciwie opinii publicznej.

Jeśli nie szympansy to…? To świnia. Na dzień dzisiejszy trzoda chlewna uważana jest za najlepsze źródło organów dla człowieka. Narządy świni mają zbliżone parametry anatomiczne i fizjologiczne do ludzkich. Zwierzęta te są tanie i łatwe w hodowli oraz bardzo płodne. Oczywiście różnice genetycznie są tutaj ogromne i napotykamy na silną odpowiedź immunologiczną, ale od czego mamy modyfikacje genetyczne?

W wielu laboratoriach na całym świecie przeprowadzane są eksperymenty polegające na uzyskaniu zmodyfikowanych genetycznie świń. Modyfikacje te mają na celu „przystosowanie” organów świni do ludzkiego organizmu w taki sposób, aby nie dochodziło do odrzucenia przeszczepu. Koncerny farmaceutyczne inwestują kolosalne pieniądze w badania nad ksenotransplantacją, mówimy tutaj o dziesiątkach milionów dolarów rocznie. Naukowcy prognozują sukces… Czy kiedyś wymiana narządów wewnętrznych człowieka będzie równie prosta jak wymiana zepsutych części laptopa?