Cześć!


Oto ja: Klaudia.

Z wykształcenia jestem biotechnologiem, z zamiłowania piszę. Kocham czytać, piec i zjadać to, co upiekę. Uwielbiam moją czarną kotkę Fiśkę! Lubię się ruszać, biegam i ćwiczę w warunkach domowych. Nie znoszę bezustannego narzekania i użalania się bez podejmowania prób działania. Moje motto to: „jak się nie ma, co się lubi, to się na to zapierdala”.

Najpierw powiem Ci czym jest biotechnologia. To każdy proces, który napędza medycynę. To odkrywanie nowych leków, procedur medycznych i możliwości terapeutycznych. Czy warto studiować biotechnologię? Warto. Czy to trudny kierunek? Trudny. Ale jeśli marzysz zostać naukowcem, to jest to fakultet dla Ciebie.

A czym jest pisanie? Uwolnieniem swojej wyobraźni, wyrzuceniem ze swojej głowy zalegających w niej historii, o których powstaniu uświadamiasz sobie dopiero, gdy chwytasz za pióro, a ściślej laptop. Pisanie to dzielenie się swoimi myślami, przekazywanie wyznawanych wartości i zaproszenie drugiego człowieka do swojego świata. Pisanie to również odpowiedź na otaczającą nas rzeczywistość.


Całe dzieciństwo marzyłam o zawodzie lekarza. Życie potoczyło się jednak tak, że zostałam naukowcem. Pracuję w innowacyjnej firmie biotechnologicznej Tecrea w Londynie na stanowisko research scientist i od dłuższego czasu zajmuję się nanocząsteczkami.

Pasja czytania pojawiła się najpierw, zaraz po tym jak po trudnych początkach nauczyłam się składać literki. Dyslektycy wiedzą o czym teraz mówię. Do dziś na wspomnienie „Anaruka, chłopca z Grenlandii” i bajki „O sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach” robi mi się po prostu słabo. W czasie studiów na dobre rozczytałam się w kryminałach, sensacjach i moich ulubionych thrillerach medycznych. Długo męczyłam się z obrazami powastającymi w mojej głowie. W końcu zaczęłam je spisywać, początkowo sporadycznie, poźniej nabrało to swoistej regularności. Przez kilka lat pisałam do szuflady nieśmiało marząc, że kiedyś będą z tego książki.

I udało się! Moja pierwsza książka już wkrótce pojawi się w księgarniach. Powiem krótko: warto iść za marzeniami, watro zacisnąć zęby i za nimi gnać. „Gdybym jej uwierzył” to efekt moich zawodowych doświadczeń i literackich zamiłowań. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o mnie i biotechnologii oraz poznać bliżej głównych bohaterów mojej książki to ten blog jest dla Ciebie JJJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz